Obecna sytuacja sprawia, że dla wielu z nas dni są do siebie podobne. Mimo cofanych obostrzeń, czas nadal w większości spędzamy w domu, a gdy już go opuszczamy to też najczęściej samotnie. Tęskno nam do spotkań z paczką przyjaciół, z rodzinnym gronem czy nawet uniwersyteckim wykładem na żywo (kto by pomyślał!). Spotkania na ZOOM czy TEAMS dają wiele możliwości, ale nigdy nie będą tym samym co te na żywo. Z czasem można jednak się przyzwyczaić, wypracować sobie nowe schematy i jakoś to leci… ale ale, chwileczkę! Alarm! STOP!

 

Czy „jakoś leci”, „daję radę”, „przyzwyczaiłam się”, „to tylko tymczasowe” jest jedynym możliwym rozwiązaniem? A co gdyby tak znaleźć to coś, co sprawiłaby, że każdy dzień byłby inny, wyjątkowy? A co gdyby tak każdego dnia… zrobić coś po raz pierwszy w życiu? Czy to w ogóle możliwe?

Jak najbardziej! Pewnie ciężko ci w to uwierzyć, ale najpewniej już każdego dnia robisz w życiu coś po raz pierwszy. Sztuka polega na tym, aby umieć to zidentyfikować. Gdy się na tym skupiamy na co dzień, uczymy się doceniać drobne rzeczy i żyć bardziej chwilą obecną, a dni stają się coraz to bardziej unikalne. To też dobry sposób na ćwiczenie sztuki Mindfulness.

Zdjęcie: Sylwia Nowak

Osobiście pomogło mi to bardzo, gdy pewnego lata pracowałam w hotelu na wsi w Anglii, w sercu jednego z parków narodowych. Nie miałam tam wówczas żadnych znajomych, za oknem przez wiele dni siąpił deszcz, a do tego czytałam książkę o niewolnictwie, w którą bardzo się wczuwałam. Pewnego dnia postanowiłam poszukiwać jednak moich „pierwszych razów” – nieważne czy było to zrobienie po raz pierwszy kawy z mlekiem sojowym, pierwsze otwarcie drogiego szampana, pierwsze wylanie wina na klienta czy też pierwsza w życiu fotografia tęczy nad oceanem. Liczyło się wszystko to, co nie wydarzyło się w moim życiu nigdy wcześniej, bez względu na to, czy ktoś nazwałby to sukcesem czy porażką. Dni coraz bardziej odróżniały się, a uśmiech coraz częściej pojawiał na mojej twarzy.

Podejmij wyzwanie! Jeszcze dziś, zanim zaśniesz, pomyśl – co tego dnia zrobiłeś/aś po raz pierwszy w życiu? Zapisz wszystko, może to być jedna drobnostka, a może ich być i dziesięć. Powtarzaj to, aż wejdzie ci w nawyk, a gwarantuję, że codzienność nabierze nowych barw!

Jeśli naprawdę nie wiesz co takiego się wydarzyło, to podejmij inicjatywę 🙂

Zostawiam kilka inspiracji:

  1. Upiecz ciasto z fasoli
  2. Wypij kawę z dodatkiem cynamonu i chili
  3. Zrób lekcję esperanto na Duolingo
  4. Poproś babcię/dziadka, aby opowiedzieli ci o swoim dzieciństwie
  5. Zadzwoń do osoby, z która zawsze tylko piszesz
  6. Kup sobie coś na aukcji charytatywnej
  7. Przytul się do drzewa
  8. Zaproś bliskie ci osoby do wspólnego udziału w tym wyzwaniu – razem raźniej!

 

Autorka:

SYLWIA NOWAK

Ambasadorka Biura Karier UŁ 2019/2020

Pasjonują mnie ludzie i ich historie. Studiuję edukację dorosłych z coachingiem, a gdy pewnego dnia odkryłam, czym jest edukacja nieformalna, to wsiąkłam bez reszty – odbyłam półroczny wolontariat Europejski w Hiszpanii, wyjechałam na Erasmusa, uczestniczyłam w wielu międzynarodowych projektach, a obecnie sama je piszę. W wolnych chwilach zwiedzam świat autostopem i cieszę się życiem.

 

 

Tekst powstał w ramach cyklu #CareerFullyCharged.

Seria Czwartkowy focus należy do Ambasadorów Biura Karier UŁ. Członkowie zespołu, który od jesieni pracuje nad przygotowaniem eventu dla studentów, dzielą się z Wami pomysłami na efektywne wykorzystanie czasu.

 

One Response to “A gdyby tak codziennie zrobić coś po raz pierwszy w życiu?”

  1. Tomasz, Odpowiedz

    > 3. Zrób lekcję esperanto na Duolingo

    Bonan sugeston!

Pozostaw odpowiedź