Zostań domowym baristą – czyli od czego zacząć swoją przygodę z kawą i jak nauczyć się ją rozpoznawać. Tak ogólnie i w wielkim skrócie, bo wiecie, o kawie można opowiadać godzinami! Warto na wstępie zaznaczyć, że kawa wymaga zaangażowania i czasu.

 

3 rzeczy, od których rozpoczyna się przygoda z kawą:

  • Młynek (!)
  • Woda
  • Ziarno

Dodatkowo przyda nam się również waga. Kuchenna będzie ok, ale najlepiej sprawdzi się taka z dokładnością co do 1/10 grama.

 

Młynek

 

Nawet najdroższy ekspres, wyrafinowane ziarna kawy jakości speciality i designerskie filiżanki nie zagwarantują Wam dobrej kawy, jeśli nie macie młynka lub jest on badziewny! To właśnie młynek (a tym samym jakość przemiału, którą zapewnia) jest pierwszym czynnikiem, decydującym o smaku naszej kawy.

Czym się kierować? 

wybierz młynek z żarnami – mogą być one ceramiczne lub stalowe; w tym młynku ziarna są mielone i wpadają do pojemnika poniżej. Na początek spokojnie możesz wybrać młynek ręczny.

absolutnie unikaj młynka ostrzowego, który zamiast mielić – sieka ziarna, a jego ostrza potrafią się solidnie nagrzewać. Kawa jest bardzo wrażliwa na temperaturę, wypalone ziarna są gotowym produktem i każda dodatkowa obróbka termiczna przed parzeniem wpływa negatywnie na smak kawy.

Młynek pozwala nam regulować grubość mielenia ziaren, co ma duże znaczenie na dalszym etapie przygotowania kawy. Niektóre sposoby parzenia kawy wymagają odpowiedniego stopnia jej zmielenia.

Ciekawostka: Niektóre młynki ręczne kosztują ponad 1k – dlaczego? Cenę determinują jakość całego młynka i precyzja wykonania.

 

Woda

 

Ku zaskoczeniu wielu osób woda ma ogromne znaczenie w procesie parzenia kawy. Sprawa wyjaśnia się, kiedy uświadomimy sobie, że ok. 98% kubka kawy to właśnie woda. Nie licząc kaw mlecznych.

Jaka woda jest najlepsza? 

wybieraj wodę źródlaną lub z filtra. 
Pożegnaj się z wodą mineralną, która jest wysokonasycona minerałami, a więc mówiąc obrazowo – nie ma “w niej” już miejsca na cząsteczki kawy. Wpływa to negatywnie na jakość naparu, który wydaje się być wodnisty i bez smaku.

temperatura wody. Zapomnij o wrzątku – to tylko w filmach z PRL! 😊
Optymalna temperatura wody to ok. 90’C i potencjalnie otrzymacie wtedy napar najlepszej jakości. Jest to punkt wyjścia do eksperymentów z parzeniem kawy. A co, jeśli nie mam termometru? Po zagotowaniu odczekaj 2-3 min.

Ciekawostki: kawa zalana wodą powyżej 90’C będzie miała dużo więcej goryczy. Kawa parzona w niższej temp. może być bardziej owocowa, z większą kwasowością. Cold brew, czyli kawa “parzona” na zimno przy odpowiednim doborze ziaren będzie bardzo owocowa i orzeźwiająca – pssst. potrzebuje minimum 10 h zanim się “zaparzy”! 🙂

 

Ziarno

 

W dobre ziarno należy i WARTO zainwestować. Cena determinowana jest jakością samego ziarna oraz całym procesem uprawy, sposobem zbiorów, wypałem oraz ogólną troską jaką jest otaczana zanim do Was trafi. Im więcej troski i fachowej opieki na każdym etapie – tym wyższa jakość produktu.

Wyobraź sobie dwie plantacje: na jedne jeździ wielki kombajn, który ścina wszystko co popadnie i pod ciśnieniem wrzuca ziarna do zbiornika, a na drugiej pracownicy plantacji ręcznie zbierają tylko te ziarna, które są już odpowiednio dojrzałe i z troską wrzucają je do koszy.

 

Arabika i Robusta. 

arabika – szlachetna, bardzo delikatna i wymagająca dużej troski już na etapie uprawy; ma lepszy profil smakowy, jest lekka, ma dużo nut owocowych.

robusta – koń pociągowy :), radzi sobie prawie na każdym gruncie i jest bardzo odporna na czynniki szkodliwe; ma więcej kofeiny, przez co jej smak jest bardziej cierpki i goryczkowy.

 

Dlaczego robi się blendy? 
By złagodzić smak arabiki i jednocześnie podnieść moc i intensywność naparu.

 

Wypał ziarna. 

Jak to jest, że niektóre ziarenka są ciemne i błyszczące, a inne jasne i suche?

Surową kawę (zieloną) poddaje się obróbce termicznej w piecach. Proces wypału jest bardzo złożony i skompilowany (SERIO!). Generalnie chodzi o to by kawę wypalić – proces ten można porównać do wypieku chleba. Ziarno podczas obróbki brązowieje, im dłużej będzie wypalane – tym ciemniejszy jego kolor. Połysk na ziarnach tworzą olejki eteryczne, które przy zbyt długim wypale wydostają się z wnętrza ziarna.

W sklepach specjalistycznych można znaleźć kawę o różnych odcieniach (stopniach wypalenia).
Są to tzw. profile wypalenia. 

jasne palenie – kawy o takim wypale będą bardziej kwasowe i owocowe. Ten profil jest dedykowany do kaw przelewowych.

ciemne palenie – napar z tych ziaren będzie bardziej zbalansowany pomiędzy słodyczą, a kwasowością, choć muszę zaznaczyć, że kawy bardzo mocno wypalone mogą być wyjątkowo gorzkie i praktycznie pozbawione kwasowości. Ciemniejsze profile wypału świetnie sprawdzają się w ekspresach ciśnieniowych, kawiarkach i french presach.

Pomiędzy tymi dwoma profilami znajduje się cała feeria barw wypału dająca wiele niuansów smakowych. I to w kawie cenię najbardziej.

Muszę z tego miejsca zaznaczyć, że opisuję kawy wysokiej jakości. W ziarnach z supermarketów trudno doszukiwać się wyrafinowanych aromatów i niuansów smakowych. Kawy te produkowane są maszynowo, szybko i na masową skalę.

 

No to jak mam wybrać kawę?

 

Odpowiedz sobie na pytanie co w kawie lubisz:

lekkie owocowe nuty i kwasowość – kawy wypalone jaśniej, np. Afrykańskie arabiki segmentu speciality, znajdziecie je m.in. tutaj https://www.coffeedesk.pl/kawa/afryka/

zbalansowany smak, odrobina kwasowości, kakaowa słodycz – kawy wypalane ciemniej ale zgodnie ze sztuką. Są to przeważnie mieszanki kilku arabik, ewentualnie z kilkoma % ziaren robusty. Polecam szczególnie: Kawę Roma z palarni Arcaffe (https://www.coffeedesk.pl/product/266/Arcaffe-Roma-250G) oraz JBM i CSC z palarni Goppion Caffe (https://sklep.libracafe.pl/jbm-kawa-ziarno-250g-arabika-z-jamajka-blue-mountain-goppion-caffe.html).

Intensywny smak bez kwasowości, goryczkę i czekoladową słodycz – wypał ciemny lub bardzo ciemny, często ze znacznym dodatkiem robusty. Najczęściej spotykane mieszanki pochodzą z włoskich palarni, znajdziecie je tutaj https://www.coffeedesk.pl/kawa/wlochy/filters/attribute/77/626/

 

Mam kawę – ale jak tę kawę parzyć?

 

Tutaj zaczyna się zabawa!

Sposób parzenia kawy zależy od czasu, jaki chcecie na to poświęcić i rzecz jasna od Waszego budżetu. Najszybszym i najprostszym w obsłudze rozwiązaniem (ale nie najtańszym) będzie ekspres automatyczny. Zrobi kawkę i spieni mleczko.
Omówmy zatem alternatywne metody parzenia kawy w domu.
Po pierwsze: kawę mielimy tuż przed jej parzeniem. Świeżo zmielone ziarna gwarantują bardzo smaczną kawę. Nie warto mielić kawy na zapas – bardzo szybko traci swój aromat! To powód, dla którego nie polecam kupowania kaw mielonych.

French press, czyli klasyczna zalewajka 

Ten sposób parzenia kawy to po prostu infuzja. Grubo zmielone ziarna zalewamy wodą i dajemy im się spokojnie zaparzyć. Pamiętajcie by przykryć french press i od czasu do czasu zamieszać kawę. Kawę parzymy kilka minut, im dłużej, tym będzie mocniejsza. Dopiero na końcu dociskamy tłok i oddzielamy fusy od naparu.

Dripper, czyli kawa przelewowa 

Parzenie kawa metodą przelewową polega na… przelewaniu jej gorącą wodą ;). Sprzętów do tej metody jest wiele, m.in. Chemex, Hario, czy chociażby ekspresy elektryczne przelewowe i każdy z z nich wymaga nieco innego podejścia do parzenia kawy.
W skrócie metoda ta polega na wyspaniu zmielonej kawy do naczynia z filtrem i przelewaniu jej gorącą wodą. W tej metodzie nie bierze udziału ciśnienie, ekstrakcja kawy wspomagana jest grawitacją. Ta metoda daje napary bardziej owocowe i delikatne w smaku.

Aeropress, czyli strzykawa 

Czyli z trzy kawy da się zrobić, ha ha 😛 Metoda ta daje duże pole do popisu dla własnej inwencji twórczej. Nie ma idealnego przepisu – możecie eksperymentować. Aeropress to połączenie infuzji i ciśnienia. Jak go używać zobaczycie dokładnie w internetach – pisanie tu o tłokach, uszczelkach i cylindrach może okazać się dość enigmatyczne. Metodę polecam do kaw jasno i średnio palonych.

Kawiarka, czyli klasyka przodków

Kawiarka jaka jest, każdy widzi. Może być ceramiczna, żeliwna lub aluminiowa. Ważne by dobrać odpowiedni sprzęt do kuchenki, jaką macie w swojej kuchni oraz do wielkości kawy jaką lubicie, ponieważ wielkość kawiarki mierzy się ilością filiżanek espresso. Jeśli lubicie małe espersso, a kupicie dużą kawiarkę (czyli posiadającą duży zbiornik na wodę) – możecie się rozczarować jakością naparu. I odwrotnie – mała kawiarka nie wystarczy na duże americano. Marką, którą mogę Wam poleci jest Bialetti.

 

Jeśli temat Was zainteresował i chcielibyście dowiedzieć się czegoś więcej o metodach parzenia kawy LUB O KAWACH MLECZNYCH, które są oddzielną historią – dajcie znać w komentarzach 😊 Kawa to temat rzeka!

 

Autorka:

KAROLINA ZAJKOWSKA

Specjalistka ds. relacji z absolwentami
Fotograf, grafik, marketingowiec. W Centrum Współpracy odpowiedzialna za wszystkie działania skierowane do absolwentów UŁ. Każdą wolną chwilę spędza żeglując, najczęściej jako I oficer na Atlantyku. Właścicielka niewielkiego studia ceramiki KAZAI, autorka spektrumsmaku.pl.

 

 

Tekst powstał w ramach cyklu #CareerFullyCharged.

Studia i praca to nie wszystko, warto zadbać o work-life balance. Jak? W serii Casualowy piątek dzielimy się z Wami sprawdzonymi sposobami na zachowanie równowagi.

 

 

 

 

 

 

 

 

Pozostaw odpowiedź