Czy wiecie, że oprócz klasycznych banków, w których zazwyczaj dokonujemy transakcji finansowych, istnieje również inny rodzaj tej instytucji? Są to banki czasu. Tradycyjne banki mają swoje siedziby, oddziały, biura. Bank czasu nie potrzebuje aż takiej infrastruktury, wystarczą ludzie chętni do wzajemnej wymiany dóbr i usług.

 

Czas to pieniądz

 

Ile razy w swoim życiu słyszeliście nasze polskie powiedzenie, że czas to pieniądz? Obstawiamy, że już nawet tego nie liczycie. Nie martwcie się – my też. Jednak pomyślałyśmy, że warto to powiedzenie przywołać w nowym kontekście.
Pieniądze to prawdopodobnie pierwsze słowo, jakie nasuwa nam się na myśl o słowie BANK i nic w tym dziwnego. Może właśnie dlatego mamy mylne wyobrażenia i oczekiwania względem banku, który jest przedmiotem dzisiejszego tekstu. Bawiąc się słowem i znaczeniami możemy wyjść poza ramy naszego kojarzenia i zobaczyć szerszą perspektywę tego zagadnienia. Dzięki takim kombinacjom powstał Bank Czasu, którego nazwa początkowo brzmi dość zaskakująco. Wcale się nie zdziwimy, jeśli będziecie potrzebowali czasu na oswojenie się z tym pojęciem.

 

Trochę historii

 

Nazwa „Bank Czasu” pochodzi z ang. Time Banking i powstała w latach 80 XX wieku, a wymyślił ją Edgar Cahn – amerykański socjolog i prawnik. Cahn z powodu choroby nie miał siły pracować w normalnym rytmie, co spowodowało u niego pewnego rodzaju wykluczenie społeczne. Postanowił to zmienić. Nie chciał już czuć się nieprzydatny i zdał sobie sprawę z tego, że na świecie jest mnóstwo  ludzi, takich jak on. Pomyślał więc o czasie, który mógłby stać się nową walutą sąsiedzkiej wymiany usług. Przecież każdy z nas zna się na czymś innym, jest pewny swoich kompetencji i z chęcią pomógłby komuś innemu, zwłaszcza, że może liczyć na wzajemność w dziedzinie, o
której nie ma pojęcia. Zaczął marzyć i rozmyślać o nowym typie ,,pieniądza’’, który byłby bez ceny, dlatego w 1995 roku został fundatorem Time Dollar Institute (obecnie TimeBank USA). Cahn uważał, że godzina ma być równa godzinie, a celem jego działań była większa troska o świat, o nas, o naszych sąsiadów.

 

Co to znaczy?

 

Na naszej planecie mieszka ponad 7 miliardów osób, z których każda jest inna. Mamy różne kolory skóry, mówimy różnymi językami, mamy wiele ciekawych zainteresowań, hobby czy umiejętności. Świat ma dla nas wiele możliwości, jednak nie każdy z nas ma na to odpowiednią sumę pieniędzy. Dlatego można podzielić się z kimś tym, co potrafimy sami. Musisz jednak pamiętać o jednej rzeczy. Kiedy idziesz do banku i realizujesz transakcję, z której (przeważnie) jesteś zadowolony zarówno Ty, jak i bank. Płacąc naszym wolnym czasem oczekujemy, że ktoś zapłaci nam tym samym. Jadwiga Manuszewska, założycielka pierwszego banku czasu w Polsce kierowała się zasadą, że
każda godzina jest warta tyle samo. Niezależnie od wykształcenia, wieku,wykonywanych usług, każdy z uczestników inicjatywy ma do zaoferowania komuś innemu swój czas i potrzebne umiejętności. Główną ideą Banków Czasu jest więc zasada wzajemności. Właśnie tym powinni kierować się wszyscy członkowie banku.

 

Idziemy dalej…!

 

Wyobraź sobie, że jesteś studentem, który zna wszystkie wzory chemiczne. Bez problemu rozwiązujesz najtrudniejsze zadania. Bardzo prawdopodobne jest to, że na Twoim roku, a może nawet w tej samej grupie jest osoba, która kompletnie sobie nie radzi z czymś, co Ty rozwiązujesz z zamkniętymi oczami. I teraz NAJWAŻNIEJSZE!
Wyobraź sobie, że możesz tej osobie pomóc oferując wspólną naukę. Dajesz jej godzinę swojego czasu. Ty robisz to, co lubisz i potrafisz najlepiej, a ona wreszcie rozumie materiał, z którym miała problem. Dzięki Tobie! Oferujesz swoją godzinę, a oprócz tego zyskujesz poczucie satysfakcji. Ale…. Jak już wspomniałyśmy, godzina równa się
godzinie. Dlatego Ty również możesz liczyć na pomoc ze strony kogoś innego. Jak? Twoim marzeniem była nauka gry na gitarze, tych wszystkich chwytów i nut, aby śpiewać i grać na ogniskach niedaleko akademika. W banku na pewno znajdzie się osoba, która mogłaby wprowadzić Cię w świat muzyki. Mamy obopólną korzyść. Fajnie, prawda? Pamiętaj, że nasze działania nie muszą dotyczyć tylko i wyłącznie studiów. Sama idea banków czasu polega na parytetowej wymianie usług w strefie lokalnej, czyli pomoc sąsiedzka, przyjacielska etc.

 

Banki Czasu w dobie pandemii

 

Zaskakująca rzeczywistość trwająca od wielu tygodni nie ułatwia życia z ludźmi, a co dopiero działania w społeczeństwie. Koronawirus pokrzyżował nam wszystkim plany. Nie ma co ukrywać, że bank czasu w dzisiejszej przestrzeni społecznej może wydawać się troszkę irracjonalny. Te obostrzenia, izolacja, dystans społeczny. My jednak
zachęcamy do rozglądania się po najbliższej okolicy. Życie studenta jest aktualnie bardzo monotonne. Wiemy z własnego doświadczenia. Zajęcia wciąż mamy w formie online, pracujemy zdalnie, w dalszym ciągu nie możemy swobodnie przebywać ze znajomymi. Mamy więc troszkę czasu, który da się zagospodarować tak, aby stał się bardziej wartościowy. Dla nas, ale przede wszystkim dla kogoś innego. Spróbuj więc usiąść na chwilę i spokojnie się zastanowić czy na przykład w twojej okolicy nie masz sąsiadki, która samotnie wychowuje trójkę dzieci, pilnuje podczas lekcji online, odrabia z nimi zadania domowe i do tego wszystkiego jeszcze pracuje zdalnie. Może zaoferuj jej swoją godzinę wolnego czasu i poucz się z dziećmi. Ktoś, kto nie zna idei Banku Czasu może czuć się skrępowany Twoją ofertą, dlatego warto wspomnieć, że z chęcią przyjmiesz jej wdzięczność. Niech sama powie co
może Ci zaoferować. Godzina równa się godzinie…. Bo bank czasu to również pomoc, za którą ktoś kiedyś może się odwdzięczyć!
A co jeszcze możesz zrobić?

  • możesz zrobić zakupy
  • możesz posprzątać
  • możesz coś ugotować
  • możesz prasować
  • możesz wyjść z psem na spacer
  • możesz pomóc komuś w nauce języka
  • możesz pooglądać z kimś telewizor (dla niektórych towarzystwo drugiej osoby jest bardzo znaczące)

Powyżej wymieniłyśmy kilka przykładów, które jako pierwsze nasunęły się nam na myśl. Może ich być znacznie więcej. Wszystko zależy od twoich możliwości i umiejętności. Chętnie poczytamy jakie są wasze pomysły. Tak na sam koniec musimy wspomnieć jeszcze o jednej kwestii.
Okazuje się, że wyżej wymienione banki czasu miały swoich pięć minut w polskiej przestrzeni społecznej. Zapoczątkowanie wymiany wzajemnych usług udało się przez jakiś czas realizować dzięki wspomnianej wcześniej Jadwidze Manuszewskiej. Aktualnie banki czasu nie cieszą się szczególną popularnością w Polsce. Działalność ta miała krótki epizod i nie wszyscy zdążyli skorzystać z lokalnej działalności społecznej, a większość stron, które można odszukać w internecie są zawieszone. Polska chyba nie dostrzegła potencjału jaki posiadają banki czasu. Kto wie, może kiedyś uda się stworzyć coś na większą skalę, prężnie działającego, niewymagającego wielu
nakładów pieniężnych, co będzie bazą dla ludzi zainteresowanych taką działalnością?

 

Autorki:

 

 

MARTYNA LAZAR

Praktykantka w Biurze Karier UŁ 2019/2020

Studiuję edukację dorosłych z coachingiem. Moja kariera zawodowa na razie jest przyszłością, lecz już zaczynam stawiać pierwsze kroki i realizować się w pracy z ludźmi. W roku akademickim mieszkam w Łodzi, wakacje spędzam w rodzinnej wsi. Codziennie witam słońce, otaczam się inspirującymi ludźmi, muzyką, zwierzętami, aloesem i czarną kawą. Czasem buszuję po nieznanych krańcach internetu, a czasem wręcz przeciwnie, potrafię odłączyć się od wszystkiego.

JULIA LEDZION

Praktykantka w Biurze Karier UŁ 2019/2020

Z zewnątrz introwertyczka, z wewnątrz ekstrawertyczka. Moją pasją jest praca z ludźmi, dlatego studiuje edukację dorosłych z coachingiem, która otwiera mi inne perspektywy wizji świata dorosłych. Miłośniczka espresso i dobrej książki. Energię na co dzień czerpię ze słuchania muzyki, gry z tenisa oraz jazdy samochodem.

MONIKA ŁONIEWSKA

Praktykantka w Biurze Karier UŁ 2019/2020

Z pozoru cicha i spokojna, ale potrafię zawalczyć o swoje. Mam marzenia i plany, z którymi zamierzam związać swoją przyszłość. Póki co wracam na ziemię, gdzie pełnię jedną z najważniejszych ról w życiu. Jestem mamą małego, a zarazem uroczego szkraba, który energii ma więcej niż mogłoby się wydawać. Oprócz tego studiuję pedagogikę o specjalności edukacja dorosłych z coachingiem. Tym samym udowadniam, że można połączyć macierzyństwo ze studiami.

WERONIKA ZABAWA

Praktykantka w Biurze Karier UŁ 2019/2020

Podobno marzenia się nie spełniają, a marzenia się spełnia. Dlatego moja głowa jest pełna marzeń, które sukcesywnie staram się realizować. Na co dzień studiuję edukację dorosłych z coachingiem, a w wolnych chwilach pracuję jako animator z dziećmi. Oprócz tego biegam, praktykuję jogę i zarażam uśmiechem.  Najbliżsi nazywają mnie pozytywka.

 

 

Tekst powstał w ramach cyklu #CareerFullyCharged.

Seria Czwartkowy focus należy do Ambasadorów Biura Karier UŁ. Członkowie zespołu, który od jesieni pracuje nad przygotowaniem eventu dla studentów, dzielą się z Wami pomysłami na efektywne wykorzystanie czasu.

 

One Response to “Czas jako nowa waluta”

  1. Damian, Odpowiedz

    Kiedyś już słyszałem o tej inicjatywie. Szkoda, że jeszcze się nie udało jej się konkretnie rozwinąć. Pandemia mimo skomplikowania życia, pokazała też jak wielki potencjał tkwi w ludziach do dawania różnego rodzaju nietypowego zwykle wsparcia. Może więc i takie banki będą cieszyć się wiekszym zainteresowaniem w przyszłości.

Pozostaw odpowiedź