Arkusze kalkulacyjne – wciąż trudno bez nich pracować.

 

Chciałbym ponownie przypomnieć Wam, że istnieją aplikacje inne niż Microsof Excel! Ostatnio przyglądaliśmy się Arkuszom Google – Gsheets – i ich trzem funkcjom, których nie znajdziecie w Excelu. Dziś czas na Libre Office Calc – arkusz kalkulacyjny wolny od korporacji. Bo przecież możemy nie lubić korporacji i ich produktów, prawda?

 

Microsoft miewa opinię m.in. drogiego i awaryjnego (może widzieliście zapis „Micro$oft” warto poczytać i poczytać). Co do Google, to są krytykowani np. za to, że ich usługi są często bezpłatne, ale faktycznie płacimy za pomocą danych o sobie; firmę oskarżano także o unikanie podatków (poczytajpoczytaj). Możemy po prostu nie lubić korporacji jako takich z wielu rozmaitych powodów, prawda, alterglobalistki / alterglobaliści? Czy jednak moda na No Logo Naomi Klein minęła bezpowrotnie wraz z moim pierwszym rokiem studiów paręnaście lat temu?

 

Instalacja Libre Office

 

Jeśli macie ochotę sprawdzić Calc, arkusz kalkulacyjny wolny od korporacji, to… musicie zainstalować cały pakiet biurowy od LO. Bez obaw, zajmuje on tylko około 1,5 GB i będzie działać: na systemie Windows 7 i nowszych, na komputerach z macOS 10.10 (Yosemite) lub nowszym, na różnych dystrybucjach Linuxa i innych, bardziej egzotycznych systemach operacyjnych. Wchodzimy na pl.libreoffice.org i do dzieła.

 

pobierz Libre Office

 

Uruchamianie Calc

 

Można uruchomić każdą aplikację LO bezpośrednio, ale warto się zapoznać i oswoić z czymś, czego nie ma w MS Office. Nazywa się to Start Center i z jego poziomu możemy np. otworzyć każdą z aplikacji LO, zmieniać globalne ustawienia, zobaczyć ostatnio edytowane dokumenty.

 

Start Center

 

Czy to w ogóle działa?

 

Tak. I to bardzo dobrze. Należy pamiętać tylko o jednym – Libre Office nie jest kopią komercyjnego oprogramowania biurowego np. firmy Microsoft. To inny pakiet, ma inną logikę i inne, nierzadko większe możliwości. Moim zdaniem w pełni sprawdza się w codziennej pracy, a piszę doktorat używając właśnie LO i jestem bardzo zadowolony. Celowo nie pokazuję tutaj konkretnych funkcji Calca. Jeśli zechcecie, poznacie je sami. Poza tym wiele jest zupełnie intuicyjnych. Podkreślam jedynie, że w przeciwieństwie do Excela można zdecydować, czy funkcje mają być w naszym lokalnym języku, czy po angielsku – ta druga opcja może być bardzo pomocna kiedy szukamy w sieci rozwiązania naszych kłopotów. Oczywiście możemy korzystać z plików .xlsx, zatem pozostajemy w łączności ze światem posługującym się MS Office. Pełna lista podobieństw i różnic dostępna jest tu.

 

„Libre”? A komu to potrzebne?

 

Oprogramowanie Libre Office rozwija organizacja non-profit, The Document Foundation. Jest to wolne oprogramowanie, jednak nie chodzi tylko o cenę (free software), ale o wolność (libre software) w czterech obszarach:

  • Wolność do uruchamiania programu jak chcecie, w dowolnym celu (wolność 0).
  • Wolność do analizowania, jak działa program i zmieniania go aby robił co i jak potrzebujecie (wolność 1). Warunkiem koniecznym jest dostęp do kodu źródłowego.
  • Wolność do rozpowszechniania kopii, byście mogli pomóc innym ludziom (wolność 2).
  • Wolność do udoskonalania programu i publicznego rozpowszechniania własnych ulepszeń, dzięki czemu może z nich skorzystać cała społeczność (wolność 3). Warunkiem koniecznym jest tu dostęp do kodu źródłowego.

Podsumowując, Libre Office to świetny pakiet biurowy , i moim zdaniem warto używać go nie tylko z pobudek światopoglądowych. To znakomite narzędzie rozszerzające nasz arsenał, a pamiętacie: kiedy masz tylko młotek…. Jeżeli LO Wam się spodoba, pamiętajcie, że za dobre, wolne i darmowe oprogramowanie warto jest zapłacić.

 

Autor:

Remigiusz Żulicki

REMIGIUSZ ŻULICKI

Specjalista ds. monitorowania karier zawodowych absolwentów
Moim żywiołem jest ciekawość. Jestem socjologiem – humanistą zainteresowanym ludźmi, technologią i gospodarką.

 

 

 

Tekst powstał w ramach cyklu #CareerFullyCharged.

Serię Rozwojowy wtorek traktujemy jako zaproszenie do autorefleksji i pracy na zasobach. Oprócz kwestii związanych z efektywnością osobistą, we wtorki odnosimy się do mniej oczywistych kompetencji i zapraszamy Was do eksperymentowania.

Pozostaw odpowiedź