Serial, który chcę Wam polecić nie jest prostą rozrywką. Jest za to sprawnie zrealizowaną i świetnie zagraną opowieścią o życiu i kryzysach, z jakimi się stykamy. Każdy kryzys jest przecież jednocześnie szansą na nowy początek.

 

The affair to serial realizowany od 2014 do 2019 roku. Składa się z czterech sezonów. Główną osią wydarzeń jest romans dwojga bohaterów: Alison oraz Noah. Serial w pierwszym sezonie pokazuje retrospektywę wydarzeń – początek romansu poznajemy z opowieści głównych postaci. W kolejnych sezonach dołączają inni bohaterowie z ich własną prawdą. Zabieg pokazywania jednego wydarzenia z dwóch lub nawet więcej perspektyw to pierwszy powód dla którego warto obejrzeć The affair. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, iż różnimy się w odbiorze świata, inaczej definiujemy dane sytuacje, jednak skonfrontowanie się z dwiema definicjami danego zdarzenia jest niezwykle udanym zabiegiem twórców serialu. Po obejrzeniu historii oczami Alison mamy w głowie jakąś opinię o postaciach, ich decyzjach, lecz wówczas otrzymujemy nowy pakiet danych w relacji Noah. Wówczas całość naszej oceny, łatek, które nadaliśmy bohaterom musimy przeformułować. Wszystko jest kwestią punktu widzenia, nie ma obiektywnej prawdy. W serialu twórcy z niesamowitą wyrazistością przedstawiają, jak te same osoby w diametralnie różny sposób zapamiętały daną sytuację, swoje zachowanie. Widzimy, że samoocena bohaterów odgrywa ogromną rolę w konstruowaniu wspomnień, definiuje ich samych– we własnych oczach, ale i w relacjach.

Źródło: YouTube

 

Wyraziste postaci, świetna muzyka

 

Drugim ciekawym zabiegiem twórców jest skoncentrowanie się nie tyle na samym romansie, ale na jego konsekwencjach nie tylko dla Alison i Noah, ale również, a może przede wszystkim dla bohaterów drugiego planu – ich rodzin.

Postaci, które występują w tej opowieści są doskonale sportretowane, wielowymiarowe i prawdziwe. Na uwagę zasługuje doskonały dobór aktorów do ról. Serial z niebywałą dbałością rysuje charaktery niemal wszystkich postaci. W serialu podobały mi się mocne i wyraziste role kobiece – doskonała Ruth Wilson jako Alison (Złoty Glob dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej w serialu dramatycznym w 2015 roku) oraz Maura Tierney jako niesamowita Helen – żona Noah (Złoty Glob dla najlepszej aktorki drugoplanowej w serialu, serialu limitowanym lub w filmie telewizyjnym w 2016 roku).

Warto wspomnieć również o doborze muzyki. Zachwycił mnie utwór Fiony Apple „Container” wykorzystany w czołówce serialu oraz finałowe wykonanie przez tę samą artystkę hitu The Waterboys „The whole of the moon”. Muzyka tworzy niepowtarzalny klimat serialu, niejednokrotnie po zakończeniu danego odcinka z niecierpliwością szukałam użytych w nim utworów, by móc je ponownie odsłuchać.

 

Nie zawsze happy end

 

To oczywiście nie jest serial idealny i nie dla każdego. Momentami jest nieco przegadany, część historii jest zbyt pokrętna. Ponadto nacisk na pokazanie relatywizmu prawdy oraz wątpliwości, złożoności pewnych zachowań bohaterów, chwilami daje efekt trywialny oraz na granicy kiczu. Najbardziej dyskusyjny jest ostatni czwarty sezon, który domyka poszczególne wątki oraz pokazuje dość odległą przyszłość w stosunku do wydarzeń serwowanych w trzech pierwszych sezonach.

The affair aż do szpiku kości uświadomi Wam to, co już pewnie wiecie, że żyli długo i szczęśliwie to nie jest to, co się naprawdę dzieje w związkach, zwłaszcza długoletnich. Ta historia daje jednak nadzieję, że ta zwyczajność, budowanie, psucie i naprawianie relacji, łapanie chwil szczęścia jest ciekawszą podróżą, niż ta zapowiadana w bajkach.

I na koniec przestroga od Alison: Bądź ostrożny/a o czym marzysz – wszystko ma swoje konsekwencje…

 

Autorka:

NATALIA BOCIAN-TRĘDOWICZ

Koordynatorka projektu Students’ POWER
Socjolożka, absolwentka Uniwersytetu Łódzkiego. Od ponad 10 lat zajmuję się zarządzaniem projektami szkoleniowymi, doradczymi oraz inwestycyjnymi.
Prywatnie szukam równowagi pomiędzy życiem rodzinnym, a rozwojem osobistym i chwilą na rozrywkę – najlepiej w postaci dobrej książki, czy ciekawego serialu.

 

 

 

Tekst powstał w ramach cyklu #CareerFullyCharged.

Studia i praca to nie wszystko, warto zadbać o work-life balance. Jak? W serii Casualowy piątek dzielimy się z Wami sprawdzonymi sposobami na zachowanie równowagi.

Pozostaw odpowiedź